Brońcie krzyża… wołał św. Jan Paweł II

Trzeba mieć odwagę…

Gdyby jeszcze 10 lat temu ktoś zapowiedział wystawienie w stolicy Polski sztuki, w której na stryczku wieszano by papieża Polaka, wielu katolików byłoby pewnych, że reakcją będą masowe protesty.

Tymczasem można odnieść wrażenie, że „niepewne siebie pokolenie JP II, ludzie wierzący nie do końca są pewni, jak reagować”  i  sprowadzają sprawę głównie do stwierdzenia: „Polacy, nic się nie stało” albo do wezwania: „Skupmy się na modlitwie”.

Czy to wystarczy? Na to pytanie odpowiada kazanie wygłoszone w Orłowcu w IV Niedzielę WP.


Klątwa