„Gdy z życia znika niedziela, to wraz z nią znika Bóg” – Benedykt XVI
Zachowały się też świadectwa pisarzy chrześcijańskich, w których stwierdzali:
„my żyjemy zgodnie z dniem Pańskim, w którym i nasze życie wzeszło jak słońce. Jakże moglibyśmy żyć bez niego?” – pisał św. Ignacy z Antiochii, biskup i męczennik.
Jest jeszcze świadectwo 49 męczenników z Abiteny (dziś to terytorium Tunezji). Chrześcijaństwo było tam tak silne, że stamtąd wywodzili się najwięksi teologowie wszechczasów, jak: Tertulian, Klemens Aleksandryjski, Orygenes, Augustyn.
Wiecie, co dzisiaj tam zostało po chrześcijaństwie? Nic, tylko kamienie i wspomnienia. Na tej ziemi uświęconej krwią męczenników obecnie stoją meczety i słychać 5 razy dziennie głosy muezinów. Podobnie stało się z II Rzymem, czyli Konstantynopolem, gdzie dziś w Stambule nie ma ani jednego kościoła.
Wyobraźcie sobie bazylikę św. Piotra w Rzymie jako meczet. W Konstantynopolu pierwszy i najśliczniejszy kościół chrześcijańskiego wschodu Hagia Sophia jest dziś meczetem.
Jak ludzie „o dzikiej duszy” się nie opamiętają i nie zaczną czcić Jezusa Chrystusa w Dzień Pański, czyli w niedzielę, to czeka nas to samo, co stało się z chrześcijaństwem w północnej Afryce i Azji Mniejszej. Świątynie zostaną zamienione na meczety a szariat nauczy ludzi moresu. Przeczytaj kazanie w pliku PDF.

