- Inauguracja działalności bloga ks. Stanisława Juraszka
Po dwóch latach zaczynam na nowo istnieć w sieci. W tym czasie bardzo wiele się wydarzyło w moim kapłańskim życiu. Dodam, że milczenie na blogu było podyktowane nie strachem, czy lękiem, lecz strategią, którą obrałem. W międzyczasie fakty dokonane, pisemne dokumenty, różne wydarzenia posłużą do naświetlenia całej prawdy. Wszystko jest tak niewiarygodnie skomplikowane, że aż ciężko uwierzyć, że mogło mieć miejsce. Na razie chcę bardzo podziękować tym wszystkim, którzy we mnie nie zwątpili, nie dali wiary oszczercom. Prawda zawsze się obroni! Wszystkich zaś wrogów, ludzi małych i podłych, wśród których są duchowni i świeccy, zapewniam: nie cieszcie się, że mnie zniszczyliście, tak się wam tylko wydaje, wy mnie umocniliście.
Mnie, kapelana KPN-u NIEZŁOMNI (Konfederacji Polski Niepodległej – Niezłomni), kapelana SOLIDARNOŚCI WALCZĄCEJ, który szczycił się bliskimi relacjami z Kornelem Morawieckim, laureata Medalu „Unitas in Veritate” (Jedność w Prawdzie),
MNIE MOŻNA ZABIĆ, ALE NIE POKONAĆ !!!
TW – (tajni współpracownicy); masoni oraz ludzie na ich rozkazach; agenci wpływu – polscy i obcy, szczególnie niemieccy, taka dzisiejsza V kolumna; zboczeni kleroodmieńcy, czyli kościelna lawendowa mafio – publiczni gorszyciele, zaprzańcy i zdrajcy Kościoła Katolickiego; wszyscy podli i źli, a przy tym uwikłani w sieci tajnych służb i na ich usługach mediów, przede wszystkim z wynajętą za grube pieniądze internetową farmą trolli, którzy mnie opluwali na forach internetowych – duchowni i świeccy, którzy postanowiliście mnie zniszczyć, zapamiętajcie to sobie bardzo dobrze!!!
MNIE MOŻNA ZABIĆ, ALE NIE POKONAĆ !!! DEUS MEUS ET OMNIA!!! (Bóg mój i wszystko moje)
